Kiedy słyszymy nazwisko Anne Hathaway, przed oczami stają nam czerwone dywany, oscarowe gale i rolki z TikToka, gdzie ludzie próbują odtworzyć jej styl. Mało kto jednak wie, że za tą błyskotliwą karierą kryje się także spełnione życie rodzinne. Tak, dobrze czytasz – Anne Hathaway to nie tylko aktorka z Diabeł ubiera się u Prady, ale także mama na pełen etat. Jeśli interesuje cię, ilu ma dzieci, jak się nazywają i czemu śmiesznie płakała w jednym z talk-showów, to czytaj dalej. Spoiler: nie płakała dlatego, że zabrakło szampana na after party.

Księżniczka na etacie mamy

Anne Hathaway zadebiutowała na dużym ekranie jako nieporadna księżniczka z Genovii i choć od tego czasu minęło już ponad dwie dekady, rola mamy to jedna z najważniejszych ról jej życia. Aktorka ma dwóch synów, których wychowuje razem z mężem Adamem Shulmanem, aktorem i producentem. Pierwszy z chłopców, Jonathan Rosebanks Shulman, przyszedł na świat w 2016 roku, a jego młodszy brat, Jack, w 2019. Anne, jak na rasową hollywoodzką gwiazdę przystało, przez długi czas trzymała szczegóły dotyczące drugiej ciąży w tajemnicy. Można powiedzieć, że paparazzi dowiedzieli się o niej szybciej niż przeciętny członek rodziny.

Rozterki macierzyństwa – wersja deluxe

Mimo sławy, pieniędzy i garderoby większej niż niejedna kawalerka, Anne Hathaway przyznała, że macierzyństwo bywa dla niej ogromnym wyzwaniem. W jednym z wywiadów wyznała, że pierwsze tygodnie po narodzinach Jonathana były jak jazda bez trzymanki. Żadne supermoce zdobyte na planie Catwoman nie pomogły, gdy maluch miał kolkę o 3 nad ranem. Aktorka opowiadała też o tym, jak ważne było dla niej karmienie piersią – i że nie było to ani proste, ani instynktowne. Ale hej, jeśli Catwoman potrzebowała przerwy na drzemkę, to może i ty możesz odpuścić sobie trzydziesty dzień z rzędu perfekcyjnego Insta Lunchboxa dla dziecka.

Rodzina ponad wszystko

Hathaway znana jest z tego, że swoją rodzinę chroni jak lwica. Rzadko publikuje zdjęcia dzieci i unika pokazywania ich twarzy w mediach społecznościowych. Dlaczego? Bo, jak sama mówi, chce, żeby jej dzieci miały “normalne” dzieciństwo – a nie takie pod obstrzałem fleszy. To podejście sprawia, że każda plotka o nowym zdjęciu chłopców działa na fanów jak zapowiedź nowej części „Króla Lwa”. Anne podkreśla, że bycie mamą pomogło jej też przewartościować wiele spraw – już nie musi grać każdej roli, byle tylko coś udowodnić. Teraz selekcjonuje propozycje, myśląc o tym, ile czasu spędzi z dala od domu.

Anne Hathaway dzieci – nie tylko słodkie buźki

To, co wyróżnia anne hathaway dzieci, to fakt, że mimo ogromnego zainteresowania mediów, udało się stworzyć im naprawdę prywatne i bezpieczne dzieciństwo. Aktorka wielokrotnie wspominała, jak bardzo ceni codzienne proste chwile z rodziną – wspólne gotowanie, zabawę w ogrodzie czy nawet… zmienianie pieluch (ok, może nie aż tak). Choć nie wiemy jeszcze, czy chłopcy pójdą w ślady rodziców i zabłysną na ekranie, jedno jest pewne – mają najlepszy możliwy start.

Anne Hathaway dzieci – inspiracja dla innych mam

W świecie, gdzie celebryci czasem bardziej przypominają postacie z komiksów niż ludzi z krwi i kości, Hathaway pokazuje, że można być hollywoodzką gwiazdą, a jednocześnie zaangażowaną i bliską mamą. Często dzieli się swoimi doświadczeniami z macierzyństwa, dodając otuchy innym kobietom. W jednym z postów na Instagramie napisała: „Dla wszystkich, którzy przechodzą przez piekło związanego z płodnością – proszę, wiedzcie, że nie jesteście sami”. To wyznanie wywołało falę wsparcia i solidarności wśród jej fanów na całym świecie. Dzięki takim momentom wiemy, że za perfekcyjnym makijażem i suknią od Prady kryje się kobieta, która zmaga się z tymi samymi wyzwaniami co każda mama.

Podsumowując – Anne Hathaway to nie tylko jeden z największych talentów aktorskich swojego pokolenia, ale też przykład mamy na medal. Choć nie dzieli się zbyt często prywatnością, jej opowieści o macierzyństwie są autentyczne, wzruszające i nie raz – bardzo zabawne. Jeżeli myślałeś, że gwiazdy nie mają problemów z upiorem bezsennych nocy, to teraz wiesz, że nawet Anne Hathaway musi czasem nastawić trzeci budzik, żeby dowieźć dzieci do szkoły. I wiecie co? Właśnie dlatego ją uwielbiamy.