Burrata — czy jest na świecie coś bardziej kremowego, rozpustnego i fotogenicznego niż ten kultowy włoski ser? Owszem, burrata w promocji. A najlepiej z lokalnej Biedronki! Zawsze to mniej euro w portfelu, a tyle samo kulinarnego szczęścia na talerzu. W roku 2023 burrata zyskała status niekwestionowanej królowej serów wśród instagramowych foodies i domorosłych szefów kuchni. A że dostępna jest również w popularnej sieci sklepów? Cóż, czas rozłożyć to pyszne zjawisko na czynniki pierwsze.
Co to jest burrata i z czym to się je (dosłownie)?
Nazwa burrata brzmi egzotycznie – jakby miała wyjść z ust włoskiego romantyka przy kolacji nad Adriatykiem. Tymczasem to po prostu kremowy ser z Apulii, który na zewnątrz wygląda jak klasyczna mozzarella, ale skrywa w środku śmietanowo-serowe wnętrze zwane stracciatellą. Sztos.
Dlatego właśnie burrata nie jest zwykłym serem – to emocjonalne przeżycie na widelcu. Idealnie pasuje zarówno do pomidorów i bazylii (klasyka carpaccio), jak i do… truskawek. Serio. Burrata kocha eksperymenty. Jeśli zastanawiasz się do czego to podać?, odpowiedź jest prosta: do wszystkiego, co mieści się na talerzu i nie ucieka.
Burrata z Biedronki – kulinarny hit czy biedny krewny włoskiego oryginału?
W 2023 roku burrata Biedronka rozpaliła serca – i podniebienia – polskich konsumentów. Dostępna była w limitowanych edycjach, a jej pojawienie się w chłodziarkach skutkowało zaciekłą konkurencją między klientami uzbrojonymi w wózki i listy zakupów. Preis? Zawrotne (a raczej zawrotne w pozytywnym sensie) 6,99 – 9,99 zł, w zależności od regionu i promocji. Włoska burrata z dyskontu za cenę paczki precli? Bierzemy!
Opinie? Zaskakująco pozytywne. Internauci chwalą konsystencję, smak oraz przyzwoity skład – bez zbędnych dodatków. Nie jest to co prawda burrata z małego gospodarstwa w Apulii, ale za taki budżet sąsiedzi z osiedla poklepią Cię po plecach, uznając za lokalnego foodie guru.
Przepisy z burratą z Biedronki – prosto, szybko, wykwintnie
Burrata Biedronka może nie brzmi jak nazwa włoskiej trattorii, ale to nie przeszkadza w przygotowywaniu dan luksusowych bez wychodzenia z kuchni. Oto kilka pomysłów, które sprawią, że Twoje danie będzie wyglądać jak milion dolarów – mimo że kosztowało dychę.
- Sałatka caprese 2.0: pokrój kolorowe pomidory, dodaj rukolę, na wierzchu ułóż burratę. Polej dobrej jakości oliwą i posyp świeżą bazylią. Gotowe!
- Pizza z burratą: upiecz prostą pizzę margherita, a po wyjęciu z pieca połóż na niej burratę. Ser delikatnie się rozpuści i stworzy nieziemską warstwę szczęścia.
- Burrata na słodko: tak, tak – z karmelizowanymi figami lub truskawkami i listkami mięty. Doskonała jako deser na randkę (albo randkę z Netflixem).
Jeśli szukasz więcej inspiracji i informacji o tym, co można ugotować z tego serowego złota, zapraszamy tutaj: burrata Biedronka.
Dlaczego burrata z Biedronki robi furorę w mediach społecznościowych?
Nie przeceniajmy potęgi internetu – ale jednocześnie nie ignorujmy: burrata z Biedronki na Instagramie to temat równie gorący jak nowy sezon „Stranger Things”. Zdjęcia burraty na niedbawej desce z oliwą i solą morską zdobywają tysiące like’ów. Pojawiają się blogowe recenzje, TikToki w stylu pierwszy raz próbuję burraty, a nawet kulinarny ASMR z rozrywaniem serowej kulki.
Biedronka nie tylko dostarczyła produktu, ale mimowolnie wkręciła się w lifestyle’owe życie internautów. Trudno się dziwić – estetyka burraty jest jak stworzona do filtrów i rolek. I nawet jeśli ktoś nie odróżnia burraty od camemberta, to po zrobieniu fotki z hasztagiem #polkizBurratą czuje się jak ambasador dobrej kuchni.
A teraz moment, gdy wszystko łączy się w całość jak stracciatella w środku burraty. Burrata z Biedronki w 2023 roku to nie tylko produkt – to zjawisko. Przystępna cena, zaskakująco dobra jakość i uniwersalność w kuchni sprawiły, że ser zyskał status gwiazdy social mediów i sztandarowego składnika wielu modnych dań. Jeśli dotąd patrzyłeś na nią z lekkim sceptycyzmem, czas zakasać rękawy i wrzucić burratę do koszyka. Koniecznie z Biedry.